- TERMINY: Od 14.02 do 22.03.2026
- Miejsce: Versus Studio & Art Gallery
- BILETY: Wstęp wolny
FILTRUJ
„Cicha Utopia” to pojęcie, które dla każdego może oznaczać coś innego. Niemal zawsze kojarzy się jednak z tajemnicą, niedopowiedzeniem i intymnością ukrytą w mroku i półcieniach. Dla Jana Szczepkowskiego jest to miejsce, „gdzie cisza zaczyna mówić”.
Mamy przyjemność zaprosić na pierwszą we Wrocławiu wystawę tego wytrawnego malarza. Termin „wytrawny” jest tu jak najbardziej uzasadniony – w czasach, gdy częste jest malarstwo nijakie czy powierzchowne, prace Szczepkowskiego wyróżniają się klasycznym warsztatem połączonym z wyobraźnią artysty.
Jan Szczepkowski tak opisuje swoją pracę:
„Dla mnie malarstwo nie jest opowiadaniem historii ani ilustracją świata, lecz sposobem bycia w nim. Jest formą skupienia i milczenia, w którym obraz rodzi się powoli – z napięcia między tym, co widzialne, a tym, co ukryte. Interesuje mnie moment zawieszenia: chwila przed nazwaniem, zanim treść i sens staną się jednoznaczne. Obraz traktuję jak przestrzeń myślenia i odczuwania zarazem – miejsce, w którym materia, światło i cień niosą znaczenie równie istotne jak symbol czy narracja.”
„To, co mroczne w tych obrazach, nie jest zaprzeczeniem światła, lecz jego warunkiem; podobnie jak niepokój bywa początkiem poznania. Między pięknem a lękiem, między nostalgią a nadzieją odnajduję obszar prawdziwego doświadczania. Tworzę obrazy jako miejsca zatrzymania – chcę, by widz wszedł w nie jak w stan, nie po odpowiedź, lecz po doświadczenie. Symbol nie jest jednoznaczny, a forma nie służy tylko dekoracji. Obraz ma oddychać, stawiać opór, a jednocześnie pozostać otwarty.”
„Neoromantyzm nie jest dla mnie stylem, lecz postawą: zgodą na emocję, tajemnicę i melancholię jako pełnoprawne sposoby poznania świata. Wierność tradycji nie polega na jej powtarzaniu, lecz na kontynuowaniu pytań, które ona stawia. Tworzenie jest aktem uważności wobec przemijania i próbą dotknięcia tego, co trwałe. Malarstwo staje się medytacją nad obecnością – nad kruchością ludzkiego istnienia i potrzebą sensu. Jeśli moje obrazy mają jakąkolwiek intencję, jest nią zaproszenie do zatrzymania się i wewnętrznego dialogu, do spojrzenia w głąb – tam, gdzie cisza zaczyna mówić.”