wroclaw.pl strona główna

Biznes Są wizualizacje adaptacji elewatora na Kleczkowie

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Gminy nie chcą płacić za oświetlenie dróg

Gminy nie chcą płacić za oświetlenie dróg

Data publikacji: Autor:

Edytuj w ACMS

Reklama

Dolnośląskie gminy – Nowogrodziec, Lewin Kłodzki, Kobierzyce oraz miasto i gmina Oleśnica, przez które przechodzi Autostradowa Obwodnica Wrocławia i trasa szybkiego ruchu S8 nie chcą płacić za oświetlenie nowych dróg ekspresowych. W skali roku to miliony złotych. Spór między samorządowcami a Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad rozstrzygną sądy. Podobne sprawy toczą się w całym kraju. Są już pierwsze, niekorzystne dla samorządów, rozstrzygnięcia.

Magnice w gminie Kobierzyce. Tu zaczyna się droga ekspresowa i Autostradowa Obwodnica Wrocławia. Tu zaczynają się też kłopoty Gminy Kobierzyce. O ile za oświetlenie na autostradach płaci Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, to na drogach ekspresowych – zdaniem Generalnej Dyrekcji – powinny płacić samorządy. Powinny, bo gminy płacić nie chcą.

– A dlaczego mamy płacić? – pyta Ryszard Pacholik, wójt Gminy Kobierzyce. – Nasi mieszkańcy prawie z tych dróg nie korzystają. To jest tranzyt.

Spór o to, kto powinien płacić na nowych drogach ekspresowych, to walka o pieniądze. I to duże. Około pół miliona złotych musi zapłacić miasto i gmina Oleśnica za oświetlenie drogi S8. Henryk Bernacki, wiceburmistrz Oleśnicy, stawia sprawę twardo.

– Nie płacimy za oświetlenie na S8 od 2008 roku. To nie jest nasz obowiązek. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie uzgadniała z nami zakresu dotyczącego energetyki, chodzi m.in. o liczbę lamp i rodzaj oświetlenia – podkreśla Henryk Bernacki, wiceburmistrz Oleśnicy i dodaje, że wydatek kilkunastu tysięcy miesięcznie dla biedniejszych gminy to spory kłopot. Gdy zapadną wyroki, będą w trudnej sytuacji.

– Państwo zwiększa nam zakres obowiązków, ale nie daje na nie pieniędzy – skarży się Henryk Biernacki.

Samorządowcy przekonują, że GDDKiA stawia ich pod ścianą i mówi – jak nie zapłacicie, to wyłączymy oświetlenie. Dodają, że na etapie projektowania i budowy nikt im nie mówił, że będą płacić za oświetlenie.

– Kwestie związane z oświetleniem dotyczą całego kraju. Nasz spór z gminami rozstrzygany jest na drodze sądowej – mówi Michał Radoszko, rzecznik Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu.

Płacą biedni i bogaci.

Przez Wrocław przebiegają 3 krajówki – 5, 94 i 98. Za ich oświetlenie i konserwację lamp w ubiegłym roku gmina z własnej kieszeni zapłaciła 2 miliony 600 tys. zł. Rachunek wysoki, bo wszystkie drogi krajowe w mieście są oświetlone (takiego wymogu nie ma w przypadku dróg gminnych i powiatowych)

– Na drogach krajowych musi być mocniejsze oświetlenie i więcej latarni – zaznacza Ewa Mazur, rzecznik Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu.

Rachunek za 500 lamp na 7 kilometrowym odcinku drogi ekspresowej to miesięcznie dla Kobierzyc wydatek 25 tys. złotych.

– Generalna Dyrekcja pobiera opłaty za przejazd samochodów, a nam każą płacić za oświetlenie. To jest chore – denerwuje się Ryszard Pacholik. – Oczywiście jeżeli będziemy musieli to zapłacimy, ale to będzie kosztem mieszkańców, bo pieniądze zabierzemy z innych wydatków.

Obawy gmin, że w końcu będą musiały zapłacić, mogą nie być bezpodstawne. Precedens już jest. W miniony piątek Sąd Najwyższy zdecydował, że oświetlenie drogi krajowej to zadanie własne i obowiązkowe gminy. Dlatego to ona ma ponosić jego koszty. Sprawa dotyczyła gminy Kobylanka w woj. zachodniopomorskim. Gmina będzie musiał zapłacić 279 tys. zaległych opłat za oświetlenie przebiegającej tam drogi krajowej nr 10.

Jarek Ratajczak

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama